Moje dziecko nie chce jeść
09-03-2007

 
© Anyka - Fotolia.comWiększość matek, nie tylko tych nadopiekuńczych, martwi się, że ich dzieci nie mają apetytu, za mało jedzą, a ich dieta jest bardzo monotonna, bo maluchy uparcie odmawiają próbowania nowych rzeczy. Tymczasem sytuacja w większości przypadków nie wygląda aż tak źle, a nasze obawy wynikają głównie z nadmiernej troski o zdrowie i rozwój naszych pociech.

 
Mamom, które uważają, że ich dziecko je za mało, pediatrzy zalecają czasem zapisywanie, co maluch zjadł przez cały dzień. Na ogół okazuje się, że uzbierało się tego całkiem sporo!

Aby nie toczyć codziennych batalii o nie zjedzony przez dziecko posiłek powinniśmy stosować się do kilku zasad:

1. Jedzmy posiłki razem z dzieckiem – w naszym towarzystwie na pewno zje znacznie więcej i chętniej, a przy okazji przyswoi sobie zasady dobrego zachowania przy stole.
2. Pozwólmy na samodzielność – dzieci w pewnych okresach swojego życia przejawiają prawdziwy „pęd” do samodzielności; warto to wykorzystać, choć karmienie dziecka znacznie skróciłoby czas posiłku.
3. Nie pozwólmy na pojadanie między posiłkami – to jedna z najczęstszych przyczyn braku apetytu naszego malucha. Dziecko, które przed głównym posiłkiem zjadło kilka ciastek, paluszków czy nawet jabłko, raczej nie zje całej przygotowanej dla niego porcji.
4. Posiłki powinny być urozmaicone, jednak nie podawajmy dziecku zbyt wielu nowych rzeczy naraz – jeżeli odmawia spróbowania nowej potrawy, nie zmuszajmy go do tego, a po kilku dniach spróbujmy ponownie. Dostosowujmy posiłki do apetytu dziecka: jeśli jest chore lub zmęczone, na pewno zje mniej.
Częstym błędem popełnianym przez rodziców jest wygłaszanie przy dziecku uwag na temat nie lubianych przez nas potraw – dzieci bardzo lubią naśladować dorosłych i chętnie będą powtarzać, że „nie znoszą szpinaku”, nawet go nie próbując.[pagebreak]
5. Jedzenie powinno być przyjemnością, więc nie rozmawiajmy przy stole o rzeczach przykrych. Przed posiłkiem dobrze jest wprowadzić malucha w pogodny nastrój, zainteresować go jedzeniem prosząc np. o pomoc w nakrywaniu do stołu. Dzieci powinny mieć własną „zastawę stołową”: barwne kubeczki i talerzyki oraz bezpieczne (plastikowe) sztućce także stanowią dodatkową zachętę do jedzenia.
6. Jeżeli zawołamy dziecko na obiad w samym środku pasjonującej gry, możemy być pewni, że zamiast jeść, będzie ono myśleć o tym, co zostało za drzwiami dziecięcego pokoju, a to nie najlepiej wpłynie na jego apetyt. Zaplanujmy zajęcia dziecka tak, aby przed posiłkiem miało ono czas na ochłonięcie i odpoczynek po absorbującej zabawie czy długim, męczącym spacerze.
7. Dom to nie restauracja, dlatego też nie musimy (a nawet nie powinniśmy) przygotowywać dla każdego członka rodziny osobnej potrawy. Dziecko powinno jeść to, co pozostali domownicy; jeżeli będziemy gotować tylko to co ono lubi, może się zdarzyć, że całymi tygodniami będziemy jedli makaron na słodko…

8. Nie wyolbrzymiajmy problemu – dziecko często zauważa, że jego dieta spędza nam sen z powiek i wykorzystuje tę sytuacje do tego, by stać się głównym punktem zainteresowania całej rodziny. Zdarza się nawet tak, że maluchy w ten sposób manipulują dorosłymi: domagają się nagrody za każdy zjedzony posiłek, wymuszają określone zachowania np. jedzą tylko przy włączonym telewizorze albo są karmione podczas zabawy. Jeżeli dziecko zobaczy, że jego „głodzenie się” nie robi na nas żadnego wrażenia, zacznie jeść, bo tak naprawdę odczuwa głód równie dotkliwie, jak każdy z nas.

I pamiętajmy: żaden normalny człowiek nie zagłodzi się na śmierć - dziecko również! Jeśli obawiamy się, że jest niedożywione lub chore, warto zrobić mu podstawowe badania i skonsultować się z lekarzem.
 

Autor:Adrianna Buniewicz
Źródło:()

Wydrukowano ze strony http://www.dziecko.kobiety.net.pl/73,0,Moje-dziecko-nie-chce-jesc,575.html

Copyright © Com-Media 2006