Dlaczego mężczyźni odchodzą?
01-08-2010

 
© Helder Almeida - Fotolia.comNieważne, czy byliście razem przez kilka tygodni, miesięcy czy też wiele lat – rozstanie zawsze boli tak samo. Czujesz się nic niewarta, a zawód i poczucie osamotnienia sprawiają niemal fizyczny ból. Ciągle powraca też pytanie: dlaczego on odszedł? czego brakowało mu w tym związku?

 
Na tak postawione pytania nie jest łatwo odpowiedzieć. Co gorsza, nawet sam zainteresowany nie potrafi udzielić na nie w miarę sensownej odpowiedzi. W dość mętnych zazwyczaj wyjaśnieniach najczęściej pojawia się słowo „znużenie”, chęć przeżycia czegoś nowego, czasem powodem jest inna kobieta.

Pocieszające dla nas, kobiet, powinno być to, że tak naprawdę rzadko powodem rozstania jesteśmy my same, nasze prawdziwe lub wyimaginowane niedoskonałości. Według psychologów mężczyźni odchodzą, bo mają problemy z własną psychiką i właśnie w ten sposób próbują je rozwiązać.


Osławiony kryzys wieku średniego

Statystyki wskazują, że większość panów opuszczających swe partnerki przekroczyło już magiczną granicę „czterdziestki”. Nie znaczy to oczywiście, że młodsi mężczyźni są wierni niczym Penelopa, jednak zazwyczaj wykazują nieco więcej „dobrych chęci” w przypadku pojawienia się jakichkolwiek kryzysów. Panowie po 40 – tce walczą o utrzymanie związku mniej skwapliwie, bo oprócz rozwiązywania bieżących konfliktów muszą zmagać się z coraz mocniej odczuwaną potrzebą zmian.

W tym wieku większość panów dochodzi do wniosku, że czas pędzi coraz szybciej, młodość mija, a przecież jeszcze tyle jest do zrobienia… Żona i dzieci jawią im się jako balast, który niczym kula u nogi ciągnie ich ku przyziemnych problemom i nie powala rozwinąć skrzydeł. Odchodzą więc tam, gdzie – w ich mniemaniu – życie jest ciekawsze i jeszcze wiele można osiągnąć.

[pagebreak]
W poszukiwaniu straconego czasu i… męskości

Mężczyźni to zdobywcy. Uwodzenie kobiet sprawia im nie tylko wielką przyjemność i zapewnia tak potrzebny w życiu dreszczyk emocji, ale jest też swoistym sprawdzianem męskości. Męskości, która przy tej samej od wielu lat partnerce nieco się przykurzyła i wyblakła… Seks jest dla panów największą życiową przyjemnością, a kolejne romanse okazją do oderwania się od codziennych problemów i utwierdzenia się w przekonaniu o własnej – jakże wysokiej przecież - wartości.

Obniżenie sprawności seksualnej czyli problem, z którym prędzej czy później zmaga się każdy mężczyzna, jest także jednym z powodów, dla których mężczyzna odchodzi od żony czy stałej partnerki. Dotyczy to najczęściej mężczyzn przechodzących kryzys wieku średniego, ale zdarza się także dwudziesto – czy trzydziestolatkom. Panom bardzo trudno jest pogodzić się z myślą, że ich problemy seksualne są spowodowane wiekiem, przemęczeniem lub życiem w stresie – znacznie łatwiej jest przerzucić winę na kobietę, uznać, że to ona jest coraz mniej atrakcyjna, a współżycie z nią monotonne i mało ekscytujące. Szukają więc coraz młodszych, ładniejszych kobiet i rzeczywiście problem na jakiś czas znika; po pewnym czasie jednak, kiedy urok nowości minie, całą zabawę trzeba zacząć od początku.


Przyciasny kołnierzyk

Udany związek dwojga ludzi opiera się w dużej mierze na ustępstwach. Kobietom łatwiej jest zrezygnować z własnego „ja”, jeśli ceną za nadmierny upór ma być kryzys małżeński. Mężczyznom także nieobca jest sztuka kompromisu, jednak po wielu latach życia „pod pantoflem” czy na „przykrótkiej smyczy”, pojawia się u nich przemożna chęć zerwania więzów i zwyczajnej ucieczki od gderającej żony, sprawiających problemy dzieci, a czasem także od nie lubianej pracy i zbyt wymagającego szefa.

Sfrustrowany mężczyzna zmienia więc całe swoje życie, bo wbrew pozorom wymaga to mniej zachodu niż próby wychowywania od nowa nastoletnich już pociech czy budowania od podstaw związku z tą samą, długoletnią partnerką. Takie działania przypominają nieco przerabianie starego płaszcza na nową figurę – czasem naprawdę łatwiej jest kupić czy uszyć nowy, niż dopasowywać stary, wypchany na łokciach i układający się zupełnie nie tak, jakbyśmy sobie życzyli.


Czy można zrobić coś, by zatrzymać przy sobie mężczyznę? Na pewno tak, czego najlepszym dowodem są związki obchodzące Rubinowe, Złote czy Brylantowe Gody.

Pytani o receptę na szczęśliwy związek długoletni małżonkowie zgodnie (bo jakżeby inaczej) mówią o miłości, tolerancji i kompromisach. Niby proste, a jednak czasem tak trudne do osiągnięcia…
 

Autor:Adrianna Buniewicz
Źródło:()

Wydrukowano ze strony http://www.partner.kobiety.net.pl/81,0,Dlaczego-mezczyzni-odchodza,557.html

Copyright © Com-Media 2006