Na talerzu dwulatka
18-01-2007

 
© Andrey Stratilatov - Fotolia.comDieta dziecka w pierwszym roku życia to przede wszystkim mleko, soki, zupki i przeciery owocowe. W tym czasie maluchy bardzo szybko rosną i potrzebują całkiem sporych – jak na ich wagę – racji pokarmowych. Drugi rok życia dziecka to okres intensywnego rozwoju zdolności motorycznych i poznawczych i jedzenie schodzi nieco na dalszy plan – maluchowi zwyczajnie szkoda czasu na „posiedzenia” przy stole jedzenie przegrywa w konkurencji z obserwacją na przykład pracującej pralki.

 
Nie znaczy to jednak, że codzienny jadłospis dziecka w tym okresie przestaje być ważny – wprawdzie rośnie już ono znacznie wolniej, niż w pierwszym roku życia, ale do prawidłowego rozwoju potrzebuje odpowiednio zbilansowanej diety, a układ trawienny dwulatka nie jest jeszcze na tyle dojrzały, aby mógł on jeść to samo, co dorośli domownicy.

Zmorą rodziców kilkulatków jest ich niechęć do niektórych potraw. Bardzo często zdarza się tak, że dieta przedszkolaka ogranicza się do kilku ulubionych przez niego potraw, jest więc bardzo monotonna i nie dostarcza małemu organizmowi wszystkiego, czego potrzebuje.
[pagebreak]
Aby uniknąć w przyszłości tego typu problemów musimy zadbać o jego dietę (i kubki smakowe) odpowiednio wcześnie stosując się do pewnych zasad:
1. Posiłki dwulatka powinny być bardzo urozmaicone, bo w tym czasie najłatwiej przyzwyczaja się on do różnych smaków. Dzieci starsze niechętnie jedzą potrawy, których nie znają – dwulatka możemy jeszcze do tego nakłonić wykorzystując naturalną w tym wieku potrzebę poznawania wszystkiego, co nowe.

W codziennej racji pokarmowej dwulatka muszą znaleźć się produkty mleczne (lepiej mieszanki typu „junior”, niż mleko krowie), zbożowe (pieczywo, płatki, makarony, kasze, ryż), chude mięso (gotowane lub pieczone) lub ryby (najlepiej łosoś, makrela, dorsz, mintaj), tłuszcze (masło, oliwa z oliwek, olej sojowy lub rzepakowy), warzywa (początkowo tylko gotowane, surówki wprowadzajmy stopniowo) i owoce oraz soki owocowe.

2. Potrawy powinny być zróżnicowane pod względem sposobu ich przyrządzania (surowe, gotowane, pieczone, rzadko smażone), smaku i koloru. Nie należy podczas jednego posiłku łączyć kilku potraw kwaśnych (np. zupy ogórkowej i surówki z kiszonej kapusty podanej do drugiego dania), ale nie bójmy się podawania kwaśnych potraw dzieciom – naturalny kwas zawarty w niektórych warzywach i owocach pobudza wydzielanie soków trawiennych i poprawia apetyt.

Wskazane jest również, aby na przykład po czerwonej zupie (barszczu czy pomidorowej) dodatkiem do drugiego dania były zielone warzywa (sałata, szpinak, brukselka, brokuły); dowiedziono już, że barwa potraw doskonale wpływa na apetyt dziecka i pobudza jego zainteresowanie jedzeniem.

3. Dzieciom w drugim roku życia podajemy potrawy częściowo rozdrobnione, ale już nie miksowane czy przecierane przez sito. Warzywa możemy rozdrobnić widelcem już na talerzu dziecka, a mięso po prostu drobniutko pokroić. Wczesne przyzwyczajenie dziecka do gryzienia potraw korzystnie wpływa na rozwój jego uzębienia, a poza tym im szybciej dziecko nauczy się gryźć, tym szybciej zacznie samodzielnie jeść.[pagebreak]

4. Potrawy przygotowywane dla małych dzieci muszą być lekkostrawne, ale dość treściwe – „cienką” zupką można wprawdzie szybko napełnić żołądek, nie znaczy to jednak, że dziecko będzie odpowiednio nakarmione. Jest to ważne szczególnie wtedy, gdy nasz maluch jest niejadkiem - musimy wówczas w niewielkiej objętościowo porcji jedzenia „zmieścić” jak najwięcej składników odżywczych i kalorii.

5. Nie bójmy się przypraw – potrawy dziecięce nie muszą być mdłe i bez smaku. Unikajmy oczywiście tych najostrzejszych w rodzaju chili czy ostrej papryki, ale sól, odrobina cukru, naturalne kwasy (z kapusty czy cytryny) i zioła to przyprawy, którymi możemy spokojnie „dosmaczać” podawane dzieciom potrawy.

6. Podajemy dzieciom 3 do 5 posiłków dziennie, przy czym trzy z nich (śniadanie, obiad, kolacja) to posiłki główne, a dwa (drugie śniadanie i podwieczorek) – uzupełniające. Dość charakterystyczny u dwulatków jest przejściowy spadek apetytu – nie wolno w tym czasie zmuszać dzieci do jedzenia dużych porcji „na zapas”, lepiej podawać mu mniejsze ilości jedzenia, ale za to częściej. Dzieci w drugim roku życia powinny spożywać posiłki o wartości około 1200 kcal dziennie.

7. Małym dzieciom nie należy podawać: szczawiu i rabarbaru (negatywnie wpływają na przyswajanie wapnia przez organizm), tłustego i smażonego mięsa, bardzo tłustych ryb (węgorza, dużych karpi), wędzonych mięs i wędlin, konserw, potraw z proszku (zup, sosów), marynat octowych, potraw ciężkostrawnych i wzdymających (bigosu, flaków, grochówki, fasoli, grzybów), margaryn (zawierają szkodliwe izomery „trans”). Wszystkie podawane dzieciom produkty powinny pochodzić ze sprawdzonych źródeł.

8. Dzieci bardzo cenią sobie pewną systematyczność i powtarzalność, dlatego powinny jeść posiłki codziennie o tej samej porze. Podczas jedzenia powinniśmy zapewnić maluchowi spokój (odłóżmy na bok zabawki, wyłączmy telewizor) i miłą atmosferę – to na pewno dobrze wpłynie na jego apetyt.

Jeśli jest to możliwe, dziecko powinno jeść posiłki razem z pozostałymi domownikami – nie tylko będzie mu weselej, ale obserwując jedzących mamę i tatę, będzie chciało je naśladować i chętniej skosztuje nowych potraw, szybciej też przyswoi sobie obowiązujące przy stole zasady dobrego wychowania.
 

Autor:Adrianna Buniewicz
Źródło:

Wydrukowano ze strony http://www.dziecko.kobiety.net.pl/73,0,Na-talerzu-dwulatka,383.html

Copyright © Com-Media 2006