Kłóć się z głową!
04-10-2006

 
© Marin Conic - Fotolia.comKłótnia jest nieodłącznym elementem związku – nawet tego najbardziej udanego. Mimo, że kojarzy się z czymś niszczącym, niedobrym dla małżeństwa, to może być konstruktywna, jednak aby tak było, trzeba kłócić się mądrze. Mądrze, czyli jak?

 
1. Nie unikaj konfliktów za wszelką cenę!

Taki „grzech” często popełniają kobiety (ale i niektórzy mężczyźni), którzy chcą za wszelką cenę utrzymać swój związek i osiągnąć spokój. Tłumienie złości może jednak wpływać bardzo negatywnie na nasz organizm: poczucie krzywdy czy uzasadnione (lub nie) pretensje do partnera kumulują się i w końcu wybuchają – zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momencie i - wydawałoby się - bez powodu. Psychologowie zalecają więc raczej rozwiązywanie wszelkich konfliktów na bieżąco, bo znacznie łatwiej i szybciej dojść do porozumienia z partnerem w jednej kwestii, niż wówczas, gdy nazbiera nam się ich cały stos.

2. Każdy czasem musi ustąpić!

Najważniejszym „celem” każdej kłótni powinien być kompromis, a nie pokazanie partnerowi „kto tu rządzi”. Nawet jeśli raz czy dwa uda Ci się przekonać męża do swoich racji, to musisz liczyć się z tym, że żaden facet nie będzie wiecznie uległym barankiem i może zbuntować się w ważniejszej dla Was obojga kwestii, lub… poszukać kobiety, nad którą to on będzie mógł dominować.

3. Zakazane słowa

Jeśli zapytasz swojego partnera, co najbardziej drażni go w Tobie, kiedy się kłócicie, najprawdopodobniej wspomni o „uogólnieniach” czyli zwrotach typu : „Ty zawsze” albo „Ty nigdy”. Takie zarzuty są bardzo krzywdzące i wywołują ostry sprzeciw drugiej strony, co bardzo utrudnia porozumienie.

4. Daj mu dojść do słowa!

Każdy ma prawo do obrony – nawet oskarżony o najcięższe przestępstwo. Pamiętaj, że kłótnia powinna być dialogiem, a nie tyradą skrzywdzonej strony zasypującej partnera zarzutami.

5. Uważaj, co mówisz!

Często w ferworze kłótni zapędzamy się za daleko i mówimy rzeczy, które wolelibyśmy ukryć. Trzeba więc włączyć czasem „hamulec bezpieczeństwa”, bo raz wypowiedzianego słowa nie da się cofnąć. Nie przesadzaj z krytyką i zarzutami wobec partnera – milczenie naprawdę czasem okazuje się złotem.

6. Uwaga, dzieci!

Tu zasada jest prosta: nie kłócimy się przy dzieciach. One rzadko kiedy rozumieją, że tata i mama tak naprawdę bardzo się kochają, ale czasem muszą na siebie nakrzyczeć. Widok kłócących się rodziców wywołuje u dzieci lęk i poczucie zagrożenia, a jeśli zdarza się to często, może prowadzić do poważniejszych zaburzeń (np. nocnego moczenia, jąkania itd.). Jeśli już zdarzy nam się pokłócić przy dziecku, musi ono także zobaczyć, jak się godzimy. Konieczne jest także wyjaśnienie, że rodzice czasem się na siebie gniewają, ale to nie znaczy, że przestali się kochać. W ten sposób nie tylko uspokoimy malucha, ale także nauczymy go, jak rozwiązywać konflikty.

Lekarze i psychologowie uważają, że tłumienie własnych uczuć (zwłaszcza złości) niszczy nasz system nerwowy i prowadzi do nerwic, chorób wrzodowych i problemów kardiologicznych. Oczywiście idealnie byłoby, gdybyśmy mogli pozbywać się kipiących w nas negatywnych emocji na przykład na siłowni czy choćby przy intensywnym sprzątaniu, ale jednak najczęściej odbywa się to w „tradycyjny” sposób czyli podczas rzetelnej, małżeńskiej kłótni. Jeśli zależy nam na utrzymaniu dobrych, zdrowych relacji w naszym związku, musimy zrobić wszystko, aby kłótnia – jeśli już konieczna - stała się czynnikiem konstruktywnym i dającym nam coś więcej, niż poczucie chwilowej ulgi, „bo wreszcie mu wygarnęłam”.

No i nie zapomnijmy się pogodzić, bo to chyba najlepsze, co niesie z sobą kłótnia…
 

Autor:Adrianna Buniewicz
Źródło:()

Wydrukowano ze strony http://www.zwiazki.kobiety.net.pl/61,0,Kloc-sie-z-glowa,138.html

Copyright © Com-Media 2006